Jak widać, nie masz wielkiego wyboru. Albo CZYTELNIA albo KATALOGI. W czytelni wyboru będziesz miał jeszcze mniej, albowiem dostępna jest tylko jedna książka. Ale za to nie cała. Nie cała nie dlatego, że zniszczona i w kawałkach, ani nie dlatego, że jakaś prastara i nieodnaleziona w całości, lecz dlatego, że nie skończona. A właściwie nieskończona.
Książka nieskończona.
To już brzmi ciekawiej. Niedokończona książka nieskończona? To już chyba przesada. Choć dosyć podejrzanie i prowokacyjnie. Dlaczego ta a nie inna? Ponieważ ta książka gdyby chciała, mogłaby mieć status księgi-bazy, księgi-fundamentu, księgi-pierwszej, księgi-dokumentu -założycielskiego, źródła wszelkiej inspiracji, niewyczerpanego zbioru odniesień i tak dalej. Oczywiście dla Liberlandii. Ale nie chce. Bo wtedy musiałaby być zamknięta i skończona. Ciężka i przytłaczająca niczym pomnikowy głaz, niczym nagrobna płyta, a ona woli być otwarta, poszarpana, fruwająca, jak rój motyli, jak złotawa mgła nad łąką . . . . . . . . . . to ciekawe – nigdy nie widziałem złotej mgły, ani złotawej, ani choćby pozłacanej – zawsze tylko srebrne, srebrzyste, szaro-białe – ale może jest, może bywa, może się zdarza, trzeba tylko przyglądać się światu niezwykle uważnie . . .
 
W katalogach wyboru nie będziesz miał wcale. Bo nawet jeśli coś wybierzesz, to co najwyżej wizję, urojenie, książkę, której nie ma. Taką, której nikt nie napisał, ani nie opisał, ani fikcyjnie nie zrecenzował. Taką, która nie została wymyślona po to, żeby udawać prawdziwą książkę, jako że wymyślona postać nie może napisać książki istniejącej realnie. To jest katalog ksiąg urojonych. Takich, które dopiero zostaną napisane – może kiedyś zostaną napisane – jeśli da się je napisać, gdyż co najmniej niektóre z nich będą niemożliwe do napisania - - - - - Zatem, to chyba powinien być katalog ksiąg niemożliwych. Wszak urojenia są jak najbardziej realne i możliwe. A na dodatek urojenia mają złą opinię – muszą być ciemne, mroczne, duszne, obezwładniające, spychające w otchłań, pogrążające w okrutne szaleństwo – a przecież mogą być świetliste, mogą być rojem miodnych pszczół - - - -