DEKLARACJA NIEPODLEGŁOŚCI


Drodzy Państwo!
Postanowiłem założyć państwo.
I cóż wy na to?
To draństwo chcieć mieć własne państwo! - tak zapewne pomyślicie państwo. I słusznie. Tylko dranie chcą się oderwać od macierzy. A jeszcze gorsze są takie dranie co to w macierzy drążą dziury, albo toczą jej ciało niczym rak.
Oczywiście tak.
Zgadzam się. Ale nic na to nie poradzę. Poczułem bowiem swoją odrębność. Wielce ją poczułem. Czuję ją zresztą od dawna. A wy, drodzy Państwo, nie? Z pewnością tak. Czujecie moją odrębność. Lecz swoją też (no bo jeśli moją to i swoją). Też byście chcieli być draniami co to własne państwa mają. Lecz wtedy to nie byłoby już draństwo.
Lecz skąd te zarzuty? Wszak to nie ja wymyśliłem państwo. Nie wiem kto wymyślił państwo. Może samo się wymyśliło. Wzięło wiadomo skąd: z wrodzonego terytorializmu. Czyż nie jest bowiem tak, że każda istota, niezależnie od swoich rozmiarów, kiedy pojawia się na świecie przynosi ze sobą zalążek państwa w postaci konieczności zajęcia i okupowania jakiegoś miejsca inaczej bowiem żyć by zupełnie nie mogła? Nie znam takiej istoty, która żyłaby nie zajmując wcale miejsca, sobą samą i swymi działaniami. Nie widziałem takiej istoty, nie słyszałem o takiej i takiej nie spotkałem. A chciałbym...
A zatem, moi Państwo, wyszło na to, że prawo do własnego państwa jest prawem naturalnym. Czyli nie takim co to ktoś je wymyślił, komuś przekazał, kogoś nim obdarował, kogoś nim przytłoczył, kogoś nim przykuł i w nim uwięził, lecz takim co to nikt go nie wymyślił. Po prostu rodzę się i zajmuję miejsce, bo jak nie zajmę jakiegoś miejsca, to zginę. Na to wyszło. Nie chce wyjść inaczej. Lecz czy to jest prawo czy może po prostu warunek konieczny i niezbędny wszelkiej egzystencji? Jakże łatwo wszystko pomieszać .....
A zatem, moi Państwo ..... czy też moje państwo? ...... Jakże łatwo wszystko pomieszać. Jako "Państwo" do ran można by was (czasami) przykładać i by się goiły szybciej, bez blizn zabliźniały; a jako "państwo" rany zadajecie szarpane, kłute i cięte, miażdżycie i pożeracie, a wydawałoby się, że to taka drobniutka różnica: raz z małej literki, a raz z dużej. Co się dzieje? Gdzie się to dzieje?
A zatem proszę się nie wściekać i nie złościć. Mam prawo naturalne. Mam prawo niezbywalne i fundamentalne. Zupełnie realne. (I koniecznie i niezbędnie ograniczalne.)
Tak jak realne będzie moje państwo. Nie jakieś wirtualne. Choć z pewnością wyda wam się dziwaczne i wielce paradoksalne.
Po co się wściekać? Przecież to tylko problem z głowy. Tyle problemów z głowy i tyle ciężarów z ramion i barków i grzbietów. Niech się męczy jak chce. Niech się męczą skoro chcą.
Niech się głowią nad tym, którędy przeprowadzić drogę i czy w ogóle ją przeprowadzać, można przecież postawić na transport latawcowo-paralotniowy. Niechby zatem stawiali, gdyby im się zachciało. Niechby sobie skakali do oczu i wydzierali sobie z gardeł. Swoich, a nie naszych. Niechby już ci Baskowie mieli swoją Baskolandię i szwargotali tam po baskijsku i po baskijsku klęli na siebie, oczerniali się, odbrązowiali, wybielali i zażółcali i zielenieli albo niebieszczeli z baskijskiej złości. Niechby też Szkoci, Katalończycy, Langwedoci, Walijczycy, Kornwalijczycy, Eskimosi, Karelowie, Gotowie .... raczej chyba Goci? .... tak, Goci, jeżeli jeszcze są, a jeśli są to wysłać ich na Gotlandię .... niechby też Kaszubi, Ślązacy, Mazurzy, Warmiacy (ale już nie Jaćwingowie, bo tych udało się zawczasu wytłuc) ...... Kurpiacy .... no i Wiślanie! oczywiście Wiślanie!
Wiślanie! Przebudźcie się! Czas się otrząsnąć! Czas skończyć z tysiącletnią hegemonią Polan! Czas zrzucić to polańskie (czy też polskie) jarzmo! A kiedy już będziecie wolni i usamostanowieni i niepodlegli, to niechby obudzili się Nidzianie, Skawianie, Rabianie, Świślinianie, Silniczanie ..... no i Miechowiacy i Słomniczanie ..... Niechby to trwało, aż się wszelkie i wszystkie państwa rozpadną na Państwa i wy, drodzy Państwo, wy wszyscy będziecie państwami. I tak oto osiągnęlibyśmy naturalną globalizację: miliard państeweczek zamiast jednego superpaństwa.

A zatem:

NINIEJSZYM OGŁASZAM NIEPODLEGŁOŚĆ LIBERLANDII

<<<